anim1

Dzisiaj jest: wtorek, 19 listopada 2019 r.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Nasza strona wykorzystuje pliki cookies m.in. do celów statystycznych. Więcej szczegółów na podstronie: "Polityka Prywatności". Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Sunday, 18 May 2014 01:55

25-lecie kapłaństwa ks. F. Jabłońskiego cz. 3

Msza św. w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie w dniu 12 maja 2014 r. o godz. 17.00

 

 

Ks. Franciszek Jabłoński, Homilia w czasie Mszy św. dziękczynnej w Prymasowskim Wyższym seminarium Duchownym w Gnieźnie, 12 V 2014 r. godz. 17.00

 

Drogi Wojciechu, Kolego kursowy, Przyjacielu, Biskupie, Sekretarzu Generalny KEP!

Czcigodni Księża Profesorowie, Diakoni i Alumni Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego,

W 1964 roku, 50 lat temu, papież Paweł VI w odpowiedzi na pogłębiający się wówczas kryzys w Kościele, którego jednym z przejawów był spadek powołań, zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet, ustanowił Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Był to rok, w którym rodzili się tegoroczni srebrni jubilaci kapłaństwa.

W ciągu tych 50 lat papieże pisali specjalne orędzia, nieustannie zachęcając do modlitwy o nowe powołania do kapłaństwa, życia zakonnego i pracy na misjach.

Papież Franciszek w swoim tegorocznym orędziu na Światowy Dzień Modlitw o Powołania zatytułowanym: Powołania – świadectwem prawdy napisał, że

„Żadne powołanie nie rodzi się samo z siebie ani nie żyje dla siebie. Powołanie rodzi się z serca Boga i kiełkuje na dobrym gruncie wiernego ludu, w doświadczeniu miłości braterskiej”. Tym gruntem są nasze rodziny, nasze parafie, nasze seminarium i nasza diecezja. W tych wspólnotach rodzi się, „kiełkuje i dojrzewa” każde powołanie, szczególnie „w doświadczeniu miłości braterskiej”.

Liturgia słowa z wczorajszej niedzieli i z dnia dzisiejszego ukazuje nam obraz Dobrego Pasterza – Chrystusa, który troszczy się o swoje owce i tak je kocha, że oddaje za nie swoje życie.

Pani Elżbieta Grodzka-Łopuszyńska, śpiewaczka, wykładowca w Akademii Muzycznej w Katowicach, w komentarzu do dzisiejszej Ewangelii zamieszczonym w „Gościu Niedzielnym” napisała:

„Pan Jezus mówi: Ja znam owce moje i one mnie znają. On wie, jaki jest człowiek, zna jego jasne i ciemne strony. Człowiek, który wydał Go na ukrzyżowanie, ale też człowiek, który dla Niego spala się w miłości do drugiego. Człowiek, który wierzy i wątpi, kocha i nienawidzi, odchodzi i wraca, wydaje plon i usycha. I o tym człowieku Pan Jezus nie waha się powiedzieć: znam go. Co więcej, sam daje się poznać. Przychodzi, słucha i każdego dnia na ołtarzu oddaje swoje życie za owce”.

Pan Jezus i nas powołał do tego,  by dla Chrystusa – Dobrego Pasterza „spalać się w miłości dla drugiego”; co więcej, nas też wybrał i powierzył nam różne owczarnie: diecezję, parafie, uniwersytety, rodziny, szpitale, zakłady karne, szkoły, a także terytoria i tereny misyjne.

Jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu o działalności św. Piotra, Chrystus pragnie, by ludzie Go  znali, a Jego dary i łaski były doświadczane przez wszystkich na świecie. Narodom nieżydowskim – goim, gentes „udzielił Bóg [łaski] nawrócenia, aby żyli”.

I jak wiemy z relacji misjonarzy, jest wiele takich obszarów, terytoriów na świecie, gdzie brakuje pasterzy, a wierni cierpliwie czekają na ich przyjście.

Na odpuście ku czci św. Wojciecha byliśmy świadkami już 19. z kolei uroczystości wręczenia krzyży misyjnych przyszłym misjonarzom. Wśród 41 osób aż 4 pochodzą z naszej archidiecezji: 2 kapłanów, diakon werbista z Inowrocławia i świecka misjonarka ze Żnina. Ks. Eugeniusz Bednarek i ks. Mariusz Misiorowski – nasz kolega kursowy pojadą do diecezji Dume w Kamerunie, do bpa Jana Ozgi, aby tworzyć nową parafię i budować  kościół.

Takich wspólnot bez pasterzy na całym świecie jest bardzo dużo – żniwo jest wielkie i wciąż potrzeba nowych robotników.

Dzisiaj wraz z Wojciechem świętujemy srebrny jubileusz kapłaństwa, w tym także seminarium, które przez 6 lat był naszym domem. Dziękujemy za moderatorów i wychowawców oraz za cały ten sześcioletni wspaniały czas.

W dniu  13 maja 1989 r. – roku wielkich przemian w naszym kraju – w dniu rocznicy objawień fatimskich i zamachu na papieża Jana Pawła II, pouczeni słowem kard Józefa Glempa, abyśmy „nie byli w kapłaństwie kopcącymi pochodniami, ale światłem jasnym, gdyż takich kapłanów pragnie lud. Kapłanów, którzy świecą jasno, pragnie Kościół, pragnie naród. O takich woła dzisiejszy świat”, wyruszyliśmy na diecezjalny szlak, do 25 parafii.

Wzorując się na poprzednich pokoleniach kapłanów, przygotowaliśmy prymicyjne obrazki na których umieściliśmy motto swojej kapłańskiej posługi. Najczęściej myśli te zostały zaczerpnięte z Pisma świętego, Mszału, brewiarza, pieśni religijnych czy myśli świętych; były też i własne prośby.

Wojciech wybrał słowa z Psalmu 51,14: „Przywróć mi radość z Twojego zbawienia i wzmocnij mnie duchem ofiarnym”. Ja z kolei umieściłem słowa św. Jana Vianneya: „Bogu serce, ludziom uśmiech, sobie Krzyż”.

Mając te słowa w sercu, z duszpasterskim zapałem i ideałami  podjęliśmy codzienną pracę, podczas której doświadczaliśmy ewangelicznych radości, udzielając sakramentów świętych, głosząc kazania, katechizując w salce katechetycznej, odwiedzając rodziny z wizytą duszpasterską.

W posłudze słowa, sakramentalnej i miłości wprowadzaliśmy w życie wiedzę i wskazówki, które otrzymaliśmy od naszych moderatorów i profesorów, a także doświadczenie zdobyte w czasie prowadzenia różnych grup działających w seminarium, za które nasz rocznik w pewnym czasie był odpowiedzialny, a mianowicie: Rycerstwo Niepokalanej, Ognisko Misyjne, Koło turystyczne, muzyczne, abstynenckie: Ignis Ardens („Żarliwy ogień”), oaza, gazetka „Homo Viator”.

Z pewnością rodzi się pytanie: a za jakie koło odpowiedzialny był Wojciech? Już odpowiadam – turystyczne. Pewnie było to doświadczenie – Drogi Wojciechu – przydatne w czasie podróżowania, gdy pełniłeś opiekę nad Polonią.

W pierwszych latach kapłaństwa dzieliliśmy się doświadczeniami duszpasterskimi oraz dotyczącymi współpracy z pierwszymi proboszczami. Czyniliśmy to każdego roku w dniu 13 maja, w rocznicę święceń. Dzieliliśmy się myślami zawartymi w przygotowanych przez nas kazaniach niedzielnych, odpustowych czy pasyjnych.

Szczególnie utkwił mi w pamięci dzień, gdy spotkałem się z Wojciechem w Bydgoszczy. Wtedy pokazał mi swoje kazanie, a ja po przeczytaniu zapytałem go: czy prościej nie można tego powiedzieć? A Wojciech odpowiedział: „Prościej już się nie da”.

W kolejnych latach nastąpiły pierwsze zmiany wikariuszowskie, a z nimi i smutek z powodu odejścia z pierwszej parafii. Były też dekrety posyłające niektórych na studia specjalistyczne. Inni z kolei, pracując w duszpasterstwie, podjęli studia zaoczne. Powoli przychodziła też refleksja, że własnymi siłami nie jesteśmy w stanie wiele uczynić dla zbawiania ludzi. Nasze działanie trzeba oprzeć przede wszystkim na Bogu. Należy też dawać więcej przykładu, a mniej pouczać. Jeszcze bardziej docenialiśmy rolę Przyjaciół w codziennym życiu.

Dzisiaj z 25 wyświęconych kapłanów pracuje 21. Z pozostałej czwórki jeden zginął w wypadku samochodowym, a 3 odeszło z kapłaństwa.

Jeden z nas został biskupem (konsekrowany w dniu 4 maja 2003 roku), dwóch kapłanów pracuje w Kurii gnieźnieńskiej, jeden jest na urlopie chorobowym, a pozostali pracują na parafiach w kilku diecezjach: gnieźnieńskiej, kaliskiej, bydgoskiej i w Kanadzie.

Ks. Antoni Kmiecik – dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce pełniący tę posługę przez 5 lat, a następnie członek wspólnoty Jezusowej pod Rzymem opartej na regule św. Benedykta – zmarł w 2003 roku, w wieku 55 lat. W tym roku ukazała się książka zawierająca zbiory kazań i homilii. W zakończeniu tej książki opublikowany jest jego testament, który sporządził w dniu 25. rocznicy święceń kapłańskich. Napisał w nim:

„Proszę o wybaczenie, jeżeli kogoś dotknąłem, zraniłem lub skrzywdziłem. Wobec wszystkich ludzi, z którymi się zetknąłem, chcę zachować wdzięczność za dobro i miłość, wdzięczność na całą wieczność (…). Kościół stał się moją najbliższą rodziną od chwili święceń kapłańskich. Kościołowi starałem się służyć bezinteresownie i w miarę swoich możliwości”.

Słowa te o przebaczeniu i wdzięczności Kościołowi z serca razem z Wojciechem w czasie tej dziękczynnej Mszy św. również wypowiadamy.

Na zakończenie warto przywołać jeszcze jedną myśl.

Catalina Rivas – współczesna mistyczka mieszkająca w Boliwii, której wizje zostały przez Kościół uznane za prawdziwe po wielu badaniach – o jednej ze swoich wizji podczas Mszy św. mówi tak:

„Trwało Podniesienie: Jezus był bardzo pobity, cały w krwi. Krew spływała, gdy biskup podtrzymywał kielich. Pomyślałam... Ach wypłynie cała Krew Pana na obrus! Wszystko się poplami, ale wszystko wpłynęło do kielicha. Po znaku pokoju przyszedł moment przygotowania do Komunii. Wyszłam z ławki. Usłyszałam głos Jezusa - powiedział: «Poczekaj chwilę Chcę, byś to obserwowała. To jest moment, kiedy trzeba prosić za kapłanów. Kiedy oni przyjmują Komunię, wy proście za nich”.

Dzisiaj, w tym wyjątkowym dniu, Wojciech i ja prosimy Was, Drodzy Kapłani i Alumni, o modlitwę za nas.

W Wielki Czwartek tego roku otrzymaliśmy piękny list biskupów do kapłanów z przesłaniem: kochać i tracić. Pomódlcie się – prosimy – może dzisiaj wieczorem czy jutro, abyśmy tam, gdzie nas Bóg postawił, mogli to skutecznie realizować. Amen.

 

Gniezno, 12 V 2014 r.

DSC08267.JPGDSC08270.JPGDSC08277.JPGDSC08289.JPGDSC08291.JPGDSC08310.JPGDSC08316.JPGDSC08327.JPGDSC08332.JPGDSC08333.JPGStrona gowna.JPG

Reklama Sponsorów:
Najbliższe Wydarzenia
Kalendarz
Szybki Kontakt

Archidiecezjalny Dom Rekolekcyjny

Rościnno 1, 62-085 Skoki

E-mail: domrekolekcyjny@roscinno.pl

Tel: 665 831 865

Przyjaciel Domu
Osoby, firmy oraz instytucje, które wsparły nasz Dom Rekolekcyjny:

ZOBACZ TUTAJ
Polecamy

nowy dr narosinnie

Licznik
4584862
Dziś
Wczoraj
W tym tygodniu
W tym miesiącu
Od początku
120
127
380
2041
4584862